ďťż
BWmedia
Pociagajaca obojetnosc? Sprzeczne sygnaly, prosba o porade
Kumpel mi poradzil ze najlepszym sposobem na dziewczyne jest byc obojetnym. robic tak zeby to ona biegala za mna a nie ja za nia. poznalem oststnio fajna dziewczyna jestesmy kolegami ale spotykamy sie regularnie(jestesmy kolegami tak ona twierdzi ale nie weim czy koledzy maja za soba pocalunki w usta i te glebokie francuskie tez - sprzeczne sygnaly?) jak juz niektorzy mnie znaja z poprzednich postow szybko sie angarzuje i chyba nie umiem byc obojetny ale walcze z tak szybkim angazowaniem sie. ale wracajac do tematu, dziewczyny czy taka obojetnosc was pociaga czy nie? jesli tak to jak to zrobic zeby nie przegiac za bardzo. Ona mowila mi ze lubi facetow pewnych siebie a ja raczej zawsze bylem cicha myszka. i co do sygnalow. jak odebrac smski w stylu "nie wazne gdzie wyjdziemy wazne ze bede z Toba. ", wypytywanie sie o to kiedy mam wolne i ile czacu moglbym jej poswiecic. nie chce zawalic sprawy bedac zbyt natarczywym lub zbyt obojetnym. te smski o ktorych przed chwila pisalem pocalunki a pozniej to ze jestesmy kolegami co jakis czas podkresla tez daje mi mylne sygnaly... tak ze nie wiem co o tym myslec znamy sie 2 tygodnie wiem ze to malo... ale chce zadzialac sprawnie juz od poczatku wiec prosze o porady No ok ale juz mi pare osob powiedzialo ze za bardzo napieram ze troche wiecej luzu mam dac bo na sile chce uszczesliwiac Ja myślę że wcale nie daje Ci mylnych sygnałów. Podobasz się jej, ale przecież znacie się tylko 2 tygodnie więc nawet Cię nie zna za bardzo. To nie chodzi o to że masz ja olewać z czystego cynizmu "żeby sobie nie myślała, że tobie zależy" bo z tego co widzę, na taką postawę raczej nie możesz sobie pozwolić. Tylko też nie osaczać jakbyście byli parą po jakichś tam kilku pocałunkach. Nie lubię tego określenia, ale muszę go użyć "złoty środek" to jest to czego potrzebujesz. Jeżeli miałeś już z nią pocałunki po dwóch tygodniach znajomości, to znaczy, że ona nie traktuje cię jak zwykłego kolegę. Z kolegami takich rzeczy się nie robi. A ona jest w związku z kimś, czy jest sama? W jakim w ogóle wieku jesteście? oboje jestesmy sami ja mam 23 lata ona w grudniu konczy 25. mi tez sie wydaje ze kolegi by nie calowala ale sam nie wiem. myli mi sie wszystko bo mi sie wlacza osaczanie. walcze z tym nie dopytuje sie co chwile co u Ciebie jak sie czujesz itp. no i ona strasznie malomowna jest... a moze to ja za bardzo sie przejmuje? szukam dziury w calym Siostrzyczko zgadza sie :) sam nie wiem... Według mnie to ona jest tobą zainteresowana ( inaczej przecież by się tak nie zachowywała). Znasz na pewno wiele dziewczyn, ale z wszystkimi nie całujesz się przecież z języczkiem, tylko z nią. Trudno tylko określić, czy jest tobą zainteresowana jako partnerem na stałe, czy po prostu szuka przelotnego romansu. Ale przecież nie znam was, to skąd mam wiedzieć. Jesteście oboje młodzi, więc w tym wieku to normalne, że się kogoś szuka. blagam, zadnych glupich gierek :knockout: udawanie zoobojetnienia jest na poziomie gimnazjalisty, to zadna zagrywka (w przypadku checi zainteresowania soba dziewczyny). Sprawa stoi tak. Ona dzis mi powiedziala ze sama nie wie czego chce. jednak jestem spokojny bo jak juz wczesniej wspomnialem nie znamy sie dlugo. chyba jedyne co moge teraz zrobic to dac jej swobode i czekac na rozwoj wydarzen. mowila mi ze boi sie ze mnie zrani. i dlatego uprzedzila ze nie wie czego chce... czas pokaze Wrzuć na luz , odpuść sobie . Będzie chciała to sama przyjdzie . musicie szczerze porozmawiać czy ona lubi pociagającą obojętność ^^ brzmi to troche jak dylematy 16latka, bez obrazy. pogadajcie - może ma ochotę tylko na zabawę na przyklad. Jeżeli chodzi o pytanie to moim zdaniem ciężka sprawa. Jak już napisał ktoś nade mną - "złoty środek". Nie można być narzucającym się, ale nie można też "olać" drugiej osoby. Bądźmy naturalni na tyle na ile się da, a więc nie zastanawiajmy się nad takimi rzeczami świadomie. Bo symboliczną maskę każdy zakłada nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
|
Tematy
|