ďťż
BWmedia
Ona nadal mysli o swoim bylym:(
Witam. Nie znalazlem tematu jesli mozna pod cos podczepic to prosze o przeniesienie. Mam taki problem. Poznalem blizej pewna dziewczyne. I tu sprawa sie komplikuje pracuje razem z jej bylym w jednym zakladzie. (znalem ja predzej ale nasza rozmowa ograniczala sie do zwyklego "czesc co tam?")Ona nadal go kocha. gdy rozmwaiamy lub piszemy na gg lub piszemy smski nie wyczerpuja sie nam tematy do rozmow. jednak kazdego dnia zaznacza ze najwazniejszy w jej zyciu jest jej byly. ktory sie nie ociaga i mimo ze rozstali sie jakos w wakacje to mial juz od tego czasu 3 inne partnerki. Ja nie moge przestac o niej myslec jednak jestem dla niej tylko blizszym kumplem. Zawsze staram sie ja pocieszac gdy jest jej zle, jestem cierpliwy nie naciskam na nic. Ona do konca nie wie co ja do niej czuje. chociaz juz nie raz jej napisalem ze bez niej moj swiat bylby czarno-bialy itp, ale jakos boje sie powiedziec jej prawde. glownie przez to ze ona ciagle o tym bylym mowi i przez to ze boje sie ze tym moim wyznaniem zniszcze nasze relacje i ze ona sie na mnie zamknie. co mam robic? Ona kocha faceta bez wzajemności, a Ty jesteś dla niej przyjacielem. Skoro opowiada Ci o tamtym, to małe szanse, żeby chciała, byś zajął jego miejsce. Jeszcze mogę dodać, tak bardziej osobiście, że spróbowałam związku z przyjacielem, właśnie takim bliskim, z którym mogliśmy się sobie żalić na nieudane związki etc. I mimo tego, że w tamtym momencie nie można było powiedzieć, że którekolwiek z nas kochało kogoś innego, to związek i tak okazał się gigantyczną pomyłką, a po zerwaniu nie odzywaliśmy się do siebie przez jakieś dwa lata, bo rozżalenie obu stron było za duże. Rzadko da się z przyjaciela zmienić w chłopaka, a na pewno jest to trudniejsze, niż zacząć od zera. Tez sie tego obawiam:( ale co zrobie serce nie sługa...:( Ja ogolnie mam pecha. Jak juz kogos poznam to na drugim koncu kraju a jak jest blisko to tylko przyjazn moge dostac w zamian za serce. powiedzcie mi prosze jest sens zaryzykowac i powiedziec jej co mysle? co czuje? nawet jak sie przestanie odzywac to mi bedzie latwiej bo nie bede przy kazdej rozmowie myslal... Tak to jest mieć faceta przyjaciela... albo się zakocha albo będzie chciał zerżnąć;/ Chłopie musisz się zdecydować kim Ty chcesz być dla dziewczyn? Jeżeli przyjacielem to wybij sobie z głowy miłostki i zachowuj się jakby ona miała fiuta a Ty byś był heteryk. Jeżeli chcesz dupczyć i kochać to nie zaczynaj od przyjaźni tylko rwij. Proste. "Najlepszym lekarstwem na miłość jest druga miłość" Kwiaty w dłoń i jedziesz ;) Siedzenie jak taka **** z boku nic nie przynieszie. A takto albo sukces albo porażka. Mnie się udało tak zdobyć, coć było ciężko ;) Uderzając do panny z niezałatwionymi problemami, kopiesz piłkę do własnej bramki. Tyle ode mnie. Nie chodzi mi o dupczenie. chce naprawde z nia byc z seksem nawet do slubu czekajac jesli taki bylby jej warunek ale ona mimo tego ze jej byly zmienil od czasu ich rozstania juz pare dziewczyn to i tak uwaza go za ideal... jest w stanie wszystko mu wybaczyc. a ja to taki kolega ktoremu mozna sie wygadac:( ja bym Ci poradziła żebys jako jej kolega/przyjaciel pokazał jej że życie bez faceta (tego który ją zostawił) jest możliwe i może być szczęśliwe! pokaż jej że może robić coś dla siebie, że bez niego też jest wartościową osobą! pomóż jej się z tym uporać o potem myśl o innych kwestiach. Tak tyle ze oni jak by nie patrzec jakis kontakt utrzymuja a razem z nim pracuje nie chce miec z nim wojny o to ze "oczerniam" go przed jego byla itp... Cytat: Tak tyle ze oni jak by nie patrzec jakis kontakt utrzymuja a razem z nim pracuje nie chce miec z nim wojny o to ze "oczerniam" go przed jego byla itp... nie zrozumiałes mnie chyba, ja nie mówię że masz go oczernaić i w ten sposób jej pomóc. mówię żebyś pokazał jej że ma swoją wartość również bez niego, że na nim świat się nie kończy, żeby przestała nim żyć. pokazał a nie biadolił. jesli nie wiesz o czym piszę to się nie zabieraj za to. Sajana, ja wiem, o czym piszesz. Próbowałam sprawić, żeby facet zapomniał o swojej byłej, nie dlatego, żeby go zdobyć, po prostu, żeby nie truł sobie życia. I już w latach te próby można liczyć, on sam powtarza, że to bez sensu i powinien ją wieki temu olać... ale nie potrafi. czyli ze chyba dam sobie spokoj. nie chce spelniac roli kola zapasowego bo ja bardzo szybko i bardzo mocno angazuje sie w zwiazki... a ona nie rzuci wszystkiego aby byc ze mna. swiat jest okrutny:( To sobie podetnij żyły... :lol: Prowler dzieki za swietna rade. przezyles kiedys zawod milosny? nie? to gratuluje szczescia. a takie rady zostaw dla siebie. i nie zycze Ci zebys przechodzil zawody milosne bo to nic przyjemnego Chyba zawodu miłosnego w życiu nie widziałeś, że dla ciebie to zawód... Poza tym nie wiem, co ma zawód miłosny do okrutnego świata :lol: . Jesteś żałosny, więc weź się w garść i udowodnij, że jesteś facet, a nie jakaś ciapa. Nic dziwnego, że jesteś dla niej tylko przyjacielem skoro ciepła klucha z ciebie... tak podejde do niej i co? zaproponuje chodzenie zamiast wspominania jej bylego? Nie. Po prostu daj jej spokój i zajmij się czymś innym niż płakanie, że świat jest okrutny... Jak sobie nie radzisz z dziewczynami to sobie hobby znajdź ;] dokładnie, zgadzam się ze zdaniem kolegi prowler’a , jeżeli ona nie chce to tego nie przeskoczysz daj sobie spokój. Z tego co piszesz jej były jest najważniejszy dla niej i tego nawet jakbyś nie wiadomo jak się starał nie ominiesz. Wiem jak to jest jak się zbyt szybko zaangażujesz, jeżeli więc jest tak piszesz nie chcesz być kołem zapasowym to czekaj na swoja szanse bycia czymś więcej niż tylko kolegą w jej życiu. Jak piszą poprzednicy nikłe szanse. Nie załamuj się, nie szukaj w necie dziewczyny bo będą daleko i nikłe szanse na coś wiecej... Popatrz wokół siebie tyle wolnych, chętnych,,,
|
Tematy
|