ďťż
BWmedia
Zazdrosna o mame...
Mój chłopak ma dobry kontakt z moja mama, to znaczy czesto zwraca sie do niej z roznymi problemami, miedzy innymi dotyczacymi naszego zwiazku...nie wiem co mam o tym myslec, poniewaz bardzo mnie to irytuje gdy ze soba rozmawiaja.Oczywiscie wykluczam to ze oni mogli by byc razem!!! zastanawiam sie czy w innych zwiazkach chlopacy maja tak dobry kontakt z potencjalna, przyszla tesciowa i czy to nie denerwuje ich dziewczyn?!?! Mój lubi moja mame, zazdroci mi jej ale nie denerwuje mnie to , a cieszy :) Nie znioslabym tylko jakby Ł. rozmawial o naszych intymnych problemach a tak to niech rozmawiaja :) Rozmawialas z facetem ze nie odpowiada Ci iz porusza z twoja mama problemy waszego zwiazku? Ja to jestem bardziej ciekawy jak Twoj ojciec podchodzi do tego "problemu" :yawn: Osobiscie nie uwarzam ze tesciowa jest odpowiednia osoba do rozmowy o intymnych problemach zwiazku. _ Z tesciowa to mozna porozmawiac conajwyrzej o tym jak zlecial jej dzien, jaka jutro ma byc pogoda ect. :) chcialabym troche to co na poczatku napisalm sprostowac. To znaczy moj Pawełek nie zwraca sie do mojej mamy z kazdym a tym berdziej intymnym problemem, po prostu duzo ze soba rozmawiaja...czasmi jednak porozmawiaja o naszym zwiazku jednak nie wnikaja w szczegoly... Asiulko oni nie rozmawiaja ze soba o naszych intymnych sprawach tylko o tym co dzieje sie w naszym zwiazku (tj. o kłótniach albo planach)... no to o co zazdrosna? ciesz sie , ze twoj facet lubi sie z Twoja mama .Wolalabys aby Ci marudziła,ze go nie lubi, ze jest mruk, nie potrafi porozmawiac tylko mówi "dzien dobry" i ucieka do twojego pokoju, ze nie odpowiada jej i ma nie przychodzic? ze masz zakaz spotykania sie z nim?;/ Ciesz sie ze jest jak jest , wiele dziewczyn by Ci zazdrosciło :) Poki nie rozmawiaja o naprawde intymnych problemach nie masz sie co zloscic dzieki za szczera odpowiedzi! Cieszy mnie to ze maja ze soba dobry kontakt, ale czasmi ich rozmowy mnie na prawde drażnią, wiem nie potrafie uzasadnić dlaczego tak się czasami zachowuje, ale na prawde jestem chloernie o niego zazdrosna...wiem że mama nie jest "zagrożeniem" dla mojego zwiazku po na prawde duzo nam pomogla i gdyby nie jej pomoc to moze nawet :( nie bylibysmy ze soba :( masz racje nie powinnam sie tym zlozcic...w koncu oni chca naszego dobra :) nie przeszkadzaloby mi to zupelnie dlatego ze sama rozmawiam moja matka o naszych problemach natury intymnej moze ewentualnie wkurzyloby mne to gdybym ja sama o tych problemach nie wiedziala no ale zazdrosna o matke? nigdy... choc niezla z niej sztuka :P :) a ja mam cos przeciw ewentualnym pogaduszkom mojego z mama. oczywiscie moga porozmawiac na ogolne tematy, to nawet wskazane, ale bez przesady, zeby rozmawiali o naszych sprzeczkach itp. wkurzylabym sie niemilosiernie. co innego cieple relacje miedzy nimi a co innego wtajemniczanie. miedzy dwoje ludzi NIKT nie powinien sie wtracac a tym bardziej nie matka. moj facet jest bardzo zwiazany emocjonalnie ze swoja matka i tez nie moglby jej oklamac i prawie wszystko jej mowi;). Nie moge mu tego przeciez zabronic...to prawie tak jakbym zabrala mu tlen Cieszyloby mnie to tym bardziej, ze moja mama zna najlepiej moje spojrzenie na nasz zwiazek, i napewno rozmowa w jej wydaniu przebiegalaby tylko i wylacznie z korzysciami dla mnie. Przeciez skoro ona wie, czego ja potrzebuje od faceta, i co moze dac mi szczescie - to moglaby go o tym wszystkim powiadomic na zasadzie dobrej rady:) Moj facet ma bardzo dobry kontakt z moja mama, tylko ze okazje do rozmowy zdarzaja sie ostatnio raz na rok, bo jestesmy od siebie za daleko. Jestem jednak pewna, ze nigdy nie moglabym byc o nia zazdrosna! heh no jak facet ma taki swietny kontakt z przyszla tesciowa to jest cos nie tak :D -zart Nie przejmuj sie tylko porozmawiaj z nim ze sa tematy o ktorych nie moze rozmawiac z twoja mama bo ty sie zle czujesz, mysle ze zrozumie, a to ze jestes troszke zazdrosna to normalne A ja zazdroszczę autorce. Mój facet bardzo mało rozmawia z moją mam... bo oboje są bardzo nieśmiali. Chciałabym, zeby byli bardziej zżyci. Rojze dzieki, ale uwież że to potrafi być na prawdę męczące i chciałabym aby ich stosunki się troche oziębiły... Jasne, a później muszę wysłuchiwać: - Bo twoja mama nie rozmawia ze mną, na pewno mnie nie lubi - Dlaczego on ze mną nie rozmawia, jak do nas przychodzi? A już jakieś wyjście razem to w ogole :-/ Wyjscie razem ? ty twoja mama i twoj chlopak :/ eee ja tam sie dogadywalem zawsze z mama mojej dziewczyny ale zeby sie jakos spoufalac to nie w moim stylu , po co ?? Wiesz, dla mnie takie rzeczy jak właśnie wyjście razem w trójkę (na piwko na przykład) były zawsze normalne z moimi facetami. On poznaje moją rodzinę, ja jego... A dla mnie to troche nienormalne, nigdy nie chcial bym wychodzi z moja dziewczyna i jej rodzicami, nawet jesli sa strasznie na luzie to nie dla mnie :/ Bardzo dobrze Asiaczek ze rozmawia z Twoja mama, ja tak robilem w jednym zwiazku z dziewczyna i jej wkoncu powiedziala ze ma wszystko robic zeby mnie nie stracic bo takich jak ja to szukac ze swieca :P wiec to jest fajna sprawa, ufaja mu i moga naw iecej TOBIE pozwolic, a co to za akcja zeby iscna piwo z dziewczyna i jej matka? xD (chyba ze po 20 pare lat macie :P :P :P) Cytat: A dla mnie to troche nienormalne, nigdy nie chcial bym wychodzi z moja dziewczyna i jej rodzicami, nawet jesli sa strasznie na luzie to nie dla mnie :/ Heh, skora ja sama chodzę na piwo albo cóś innego z kumplami mojego ojca... więc i to, o czym pisałam nie wydaje mi się dziwne. Cytat: a co to za akcja zeby iscna piwo z dziewczyna i jej matka? xD (chyba ze po 20 pare lat macie :P :P :P) Owszem, ćwierćwiecze na karku. Ale w szkole średniej też chadzałam z mam na piwo. Ja mam dobry kontakt z mimi przyszlymi tesciami. Uwazam że to dobrze ze potrafia rozmawiac ze soba, oby tylko nie mialo to podtekstow o innej plaszczyznie;) Tak serio to jak to wyglada w druga stone, jakie relacje masz Ty z jego rodzicami? Mysle ze wyjscie na piwo z tesciami to chyba ostatecznosc, musialbym sie strasznie nudzic i nie miec naprawde z kim wyjsc , w takim razie po co wam znajomi, kumple kolezanki itp ?? Chyba ze mowimy o wyjsciu gdzies z przyszlymi tesciami raz na pare miesiecy ;) A odnosnie czestych rozmow, pogaduch i plotkowania z przyszlymi tesciami to uwazam ze to zwykle podlizywanie sie i wkupywanie w rodzine, ale owszem z tesciem to mozna sie czasem napic :D Cytat: Mysle ze wyjscie na piwo z tesciami to chyba ostatecznosc, musialbym sie strasznie nudzic i nie miec naprawde z kim wyjsc , w takim razie po co wam znajomi, kumple kolezanki itp ?? Bo nie mam zamiaru zawężać swoich znajomości do mojego pokolenia? Bo ludzie z innych roczników są dla mnie ciekawym towarzystwem? Bo skoro mam znajomych dużo młodszych, to mogę mieć i sporo starszych?
|
Tematy
|